Logowanie Aby się zalogować podaj poprawny Login i Hasło. Jeśli nie posiadasz konta prosimy o Zarejestrowanie się. Zapomiałeś hasła? Wyślemy nowe.
Ostatnio widziani
Ostatnio na forum
-
[10/170]
-
[7/93]
-
[6/53]
-
[4/52]
-
[4/71]
-
[9/149]
Shoutbox
filmik z tym wrzucę później na YT
a wie ktoś jak zrobić sesję szkoleniową 1 na 1900 pkt? Staram sie jak moge, ale zawsze mam 1800

kto oglądał dzisiaj wiadomości??...
Żal du*ę ściska jaki Cristiano Ronaldo będzie miał pokój ...Albo jak obama toastował podczas bankietu

niech ktoś napisze w poscie diakon część 2 czekam pół wieczoru i nic ludzie piszcie
czy ktoś jest dobry w pisaniu rozprawek ???
1 na 2 tak to nie gram
zaproś na polowanie na artefakt
wysłałem ale trochę niski level masz
Kompendium WiedzyAssassin's CreedAssassin's Creed 2
Assassin's Creed: Brotherhood
Assassin's Creed: Brotherhood MultiplayerAssassin's Creed: Revelations
Assassins Creed: Revelations MultiplayerAssassin's Creed RenesansAssassin's Creed Lineage [PL]Modyfikacje Assassin's Creed |
KodeksKodeks - WstępKodeks, jest to trzydziesto stronowa książka napisana przez Altaïr Ibn-La'Ahad mówiąca o śmierci Al Mualim'a. Dokument ten przedstawia informację o fragmencie Edenu, jak i samej autobiografii jego życia, czy też artykułów dotyczących zabójstw. Kodeks ten znajdował się w zakonie do czasów Domenico Auditore, kiedy to znaleziony przez templariuszy, którzy to rozdzielili jego strony. Od tego czasu, przepadł na wieki.
Kodeks - Strona 1Spędziłem wiele dni wraz z artefaktem. Może były to tygodnie? Miesiące? Sam już nie wiem. Inni przybywali od czasu do czasu oferując jedzenie czy też rozrywkę. Mówili iż powinienem odłączyć się od tych badań... Malik nawet zaproponował abym zrezygnował z nich całkowicie. Nie jestem jeszcze gotowy aby zawrócić. Jabłko Edenu zostanie zrozumiane. Musi być.. Może to broń? Jakiś katalog? A może jedno i drugie. "Wielka wiedza przysparza wielu cierpień…" Sens takiego pokroju potrafię zrozumieć... Ale czy to jest prawda? Dosłownie prawda? Społeczeństwo prowadzące wojny, z ideą oraz informacją zamiast Stali i Miecza... Czynności te są proste. Elementarne. Władza. Kontrola. Proces ten... Metod oraz środków zatrudniania... JEST fascynujący. Wiara w obietnice... Otrzymają wszystko czego pragną. W zamian za jedną rzecz. Całkowite oddanie oraz posłuszeństwo. Któż może odmówić? Wcielenie pokusy. Pamiętam swój moment słabości kiedy po napotkaniu Al Mualim'a, Moja pewność została wstrząśnięta przez jego słowa. On, lubiany jak własny ojciec, stał się moim największym wrogiem. Wątpliwości... Wystarczyły mu do pełzania w moim umyśle. Ale, zwyciężyłem - poprzez przywrócenie pewności siebie - wysłałem go w zaświaty. Uwolniłem sam siebie. Zastanawiam się... Czy aby na pewno? Siedzę - zaciekle próbując zrozumieć coś, co przysiągłem zniszczyć. To dlatego: Jabłko ma opowieść do przekazania. Czuję coś migoczącego - potężnego oraz niebezpiecznego... Ryzykujemy. Mam obowiązek zrobienia czegoś. I nie - nie mogę - odwrócić się póki nie uda mi się znaleźć prawdy. Kodeks - Strona 2![]() Kodeks - Strona 3![]() Kodeks - Strona 4Do trzech największych ironii rozkazów Assassynów zaliczamy: (1) Staramy się promować pokój, lecz morderstwo jest naszymi środkami. (2) Staramy się otworzyć ludzki umysł, lecz wymagamy posłuszeństwa wobec pana oraz zasad. (3) Staramy się ujawnić niebezpieczeństwa ślepej wiary, lecz sami takową praktykujemy.
Kodeks - Strona 5Kim byli Ci, który przybyli przed nami? Co ze sobą przynieśli? Jak dawno? Stulecia? Milenia? Czy jeszcze dłużej? Tak mało już pozostało. Co ich wygnało? Co z tymi artefaktami? Wiadomości w butelce? Narzędzia które pomogą nam w poszukiwaniach, które nas nakierują? Czy walczymy za kontrolę ich nieczystości? Dając im boży cel, który znaczy niewiele więcej niż wyrzucone zabawki? Kodeks - Strona 6Robert de Sable prawdopodobnie nie żyje, lecz jego braterstwo przetrwało. Chodź mnie widoczni, obawiam się iż pozostają zagrożeniem. Tam, gdzie kiedyś z dumą chodzili po ulicach - ułatwiając cel - teraz ukrywają się w cień. Znacznie utrudnia to ich wyśledzenie. Co usiłują zrobić w tej ciemności. Nasza praca będzie jeszcze bardziej skomplikowana niż ich. Krążą pogłoski o wyprawie na Cypr. Będę musiał to zbadać.
Kodeks - Strona 7Myślałem iż Adha będzie tą, dzięki której odpocznę, że dzięki niej będę mógł odłożyć ostrzę i żyć jak normalny człowiek. Teraz już wiem iż takie marzenia lepiej uśpić. Jej twarz. Próbuję wygnać ją z mojego umysłu ponieważ pamiętam dni oraz noce, podczas których goniłem jej porywaczy, Templariuszy przez morze. Prawie udało mi się do nich dobiec. Prawie, gdybym był nieco szybszy. Zamiast, trzymać jej martwe ciało w ramionach - Widziałem przerażenie odbijające się od jej nie ruchomych oraz nie mrugających oczu.
Kodeks - Strona 8Dlaczego nasze instynkty prowadzą do przemocy? Badałem interakcję między wieloma różnymi gatunkami. Wrodzona wola przetrwania zwiększa popyt do śmierci innych. Dlaczego nie mogą oni stanąć ręka w rękę? Tak wielu wierzy że świat został stworzony ręką boską - lecz ja widzę tylko projekt szaleńca, nastawionego na świętowanie zniszczenia oraz desperacji. Nasze początki wydają się być chaotyczne. Niezamierzone. Cel wpajany jest wyłącznie przez upływ czasu. Nałożonych najpierw przez naturę, później przez człowieka... Kodeks - Strona 9Z biegiem czasu, słowo wypowiadane wystarczająco długo oraz głośno staje się niezmienne. Zaczyna być prawdą. Oczywiście, pod warunkiem, że uda Ci się przetrwać bunt, oraz skutecznie uciszysz swoich wrogów. Ale to osiągniesz - usuniesz wszystkich wrogów - i to co zostanie, stanie się prawdą.
Kodeks - Strona 10![]() Kodeks - Strona 11Attis. Dionysus. Horus. Krishna. Mithra. Jesus. Wszystkie podobne historie. Zbyt podobne, tak myślę. Boskie pochodzenie. Prześladowania. Uczniowie. Cuda. Zmartwychwstania. Czy to jest możliwe? Prawdopodobnie nie. Wyłącznie jedna historia opowiadana przez wieki? Zapożyczona, a następnie zmieniana aby dopasować ją do czasów? Ewoluująca jak miało to miejsce z naszymi narzędziami i językiem? Jest to opowieść zrodzona na faktach czy też fikcji? Być może na jednym jak i drugim? Czy być może to są te same osoby - ich życie wydłużało się i uformowało przez fragment Edenu?
Kodeks - Strona 12![]() Kodeks - Strona 13![]() Ukryte ostrze towarzyszyło nam na przestrzeni lat. Niektórzy mogli by rzec że ono nas określa - i nie było by to do końca błędem. Bowiem wiele z naszych sukcesów zawdzięczamy właśnie jemu. Jednakże, urządzenie zaczyna pokazywać swój wiek - dlatego też poszukiwałem usprawnień, tak aby nie konieczne było odcinanie palca dla prawidłowego działania. Pierwszym krokiem było dodanie metalowych płyt które można wykorzystać do parowania nadchodzących ataków. Inni Assassyni wierzą iż jest ono kute z nowego metalu - dlatego też przypisują mi odkrycie nowej formuły (zamieszczonej na tej stronie). Lepiej, że nie znają prawdy. Pracowałem również z Malikiem nad opisem nowych metod zabójstw: z wysokości, z krawędzi a także z ukrytych miejsc. Podstawowych ruchów, lecz mimo to krytycznych. Trzecia a zarazem ostatnia poprawka była najprostsza. Wprowadzenie drugiego ostrza - identycznego w każdym calu do poprzedniego. Jeżeli Assassyn dostanie za zadanie zabić dwa cele, potrzebuje wtedy jedynie momentu aby mógł zabić ich w tym samym czasie. Jednakże ilość ostrzy zostanie ograniczona ze względu na materiał z jakich zostają one wykute. Bowiem ciężko go zdobyć. Będę musiał dobrze przemyśleć komu dam drugie ostrze. Kodeks - Strona 14Człowiek szuka władzy nad wszystkim, co napotka na swej drodze. Myślę, ze w naszej naturze leży pragnienie panowania nad naszym otoczeniem. Lecz to pragnienie nie powinno dotyczyć innych ludzi. Każdego dnia coraz więcej osób jest podstępem bądź siłą zmuszanych do służby. Inni, chociaż nie aż tak mocno spętani, poprzez sytuację w jakiej się znajdują uważają, że ich życie nie jest nic warte. Widziałem wiele sposobów prześladowania kobiet przez mężczyzn. Słyszałem okropne słowa rzucane pod adresem ludzi przybyłych tutaj z innych ziem. Byłem świadkiem cierpień tych, którzy zachowywali się, bądź wierzyli inaczej...
Kodeks - Strona 15![]() Kodeks - Strona 16Jabłko jest czymś więcej niż zapiskiem tego, co je poprzedza. W jego skomplikowanym wnętrzu, można zobaczyć przebłyski tego co nastąpi. Niektóre z tych rzeczy nie powinny się wydarzyć. Być może właśnie tak jest. Może to po prostu sugestia. Skąd mam to wiedzieć? Jaką mam pewność?
Kodeks - Strona 17Ze wszystkich rzeczy jakie kiedykolwiek widziałem, żadna z nich nie zamartwiała mnie tak bardzo jak obraz płomieni... Filary były tak wysokie, że wydawały się przebijać niebiosa. Ziemia huczała oraz drgała. Góry rozdzielały się i pękały. Rozpadające się wielkie wieże, a ich wnętrzność opadała na ziemię... Wszyscy krzyczeli... Śpiewali tak strasznie, ze do teraz czuje ich głosy.
Kodeks - Strona 18Jesteśmy zobowiązani żyć w ciągłym ukryciu. Żyć w ciszy. Kształtować bieg historii w tajemnicy. Niektórzy jednak z moich braci i sióstr się z tym nie zgadzają. Rosnący w nich gniew, podkreśla, iż ciągłe ukrywanie się jest błędem. Ciągle mówią iż właśnie to spowalnia ich pracę. Lecz nie rozumieją oni ryzyka. Ujawnienie się było by zbyt niebezpieczne. Obawiam się, że wtedy wzięto by nas za szaleńców a następnie mogli by nas zaatakować. Tak właśnie to wygląda. I tak wyglądać będzie już zawsze. Jeżeli jest coś, czego mogę być pewien, to to że ludzie nie zawsze rozumieją to co się do nich mówi. Dużo rzeczy trzeba im pokazywać. Muszą się z tym zapoznać. Jeżeli mówię do człowieka bądź miły, tolerancyjny, miej otwarty umysł - To słowa te uschną i umrą długo przed tym niż cokolwiek zmienią. Byłoby to marnotrawstwo. Lecz wciąż musimy to powtarzać... Kodeks - Strona 19![]() Legendy mówią o Złotym Runie. Czy te dwie rzeczy mają jakieś powiązanie? ...Dopracowałem proces hutniczy, pozwalający na produkcję takich zbroi, jakich jeszcze świat nie widział. ...Jest obdarzony wielką wytrzymałością, a dodatkowo tak lekka, aby umożliwić pełną swobodę. ...Czując na przemian podziw i strach. Stworzyłem coś co z pewnością zmieni oblicze wojny, sprawiając iż Ci którzy są w jego posiadaniu stają się niemalże niepokonani. Być może było błędem tworzenie tych elementów. Myślę że najlepszym pomysłem będzie wymazanie wzorów. Co by się stało gdyby wpadło ono w ręce naszych wrogów? Ryzyko jest zbyt wielkie. Kodeks - Strona 20Studiowałem starożytne pogańskie wierzenia, które istniały jeszcze przed obecną obsesją na punkcie jednego, boskiego stwórcy. Wydaje mi się, iż bardziej koncentrowały się one na podstawowych siłach rządzących światem, a mniej na arbitralnych zasadach moralnych...
Kodeks - Strona 21![]() Kodeks - Strona 22![]() Kodeks - Strona 23![]() Kodeks - Strona 24Czasem tęsknię za moją rodziną... lub, przynajmniej o niej myślę. Nie znałem za dobrze własnych rodziców, pomimo iż żyliśmy w tych samych murach. To był nasz zwyczaj. Być może byli smutni, ale tego nie okazywali - nie mogli tego zrobić.
Kodeks - Strona 25![]() Kodeks - Strona 26Mam odpowiedź. Znam prawdę. Nie dotknę więcej tej parszywej rzeczy. Najlepiej żeby nikt tego nie zrobił, teraz lub w przyszłości. Próbowałem - w końcu - to zniszczyć, lecz w żaden sposób się to nie skrzywiło, przerwało lub stopiło. O ironio - Jestem pewny, że gdybym zapytał, jabłko powiedziało by mi co trzeba zrobić. Ale nawet ta obietnica jest niewystarczająca. Zawsze posiada jeszcze jeden dar. Którym obdarza. Muszę się powstrzymać. Musi zostać zapieczętowane. Weźmiemy go na wyspę - dawnej ich, teraz naszą. Jest tam skarbiec - dobrze ukryty - musi wystarczyć. Ryzykuję oddaleniem się od artefaktu tym iż inni mogą go znaleźć. Jeszcze bardziej ryzykowne było by zatrzymanie go przy sobie. Z czasem zostanę kuszony. Jestem słaby. Wszyscy jesteśmy. Któż by nie był? Ah, to co widziałem... To jest opowieść - wewnątrz tekstu. Nie pomiędzy liniami, lecz pod nimi. Gdzie tylko nasze oczy mogą się przyglądać. Idź i sam zobacz. Może uda Ci się odnieść sukces, gdzie ja wraz z innymi odnieśliśmy porażkę. Czas płynie - niosąc ze sobą nowe odkrycia a także rozwój. Pewnego dnia, wejście się otworzy i wiadomość zostanie doręczona. Będą mieli swojego proroka. Kodeks - Strona 27Jesteśmy coraz więksi. Każdego dnia coraz więcej dróg do naszej fortecy. Mężczyźni oraz kobiety. Młodzi i starcy. Z różnych krajów. Różnych wyznań. Każdy opowiada podobną historię - iż odkrył pierwszą część naszej wiary: że nic nie jest prawdą.
Kodeks - Strona 28![]() Kodeks - Strona 29Ciemna fala, wznosi się znad wschodu - wojsko takiej wielkości oraz sile, iż cały naród zaczął się obawiać. Ich dowódcą był człowiek zwany Temujin, który przyjął tytuł: Genghis Khan. Przemierza krainy, podbijając i subsumując każdego, kto stanął mu na drodze. Niezależnie od motywów, musi przestać. Gdybym był młodszy, mógłbym podjąć się tego zadania w tajemnicy - gdyż podejrzewam obecność Fragmętu Edenu. Lecz te dni, już przepadły. Osłona musi zostać przedłużona. Nadszedł ten czas kiedy wraz z Nią rozmawiałem z naszymi synami. Będziemy podróżować wspólnie, będą oni testowani a zagrożenie może zostać powstrzymane. Kodeks - Strona 30Wkrótce, przeminę z tego świata. To jest mój czas. Wszystkie godziny w dniu są kolorowane przez myśli i obawy zrodzone tą świadomością. Wiem, że wszystkie części mojego ciała wrócą na ziemię. Lecz co z moją świadomością? Moją tożsamością? To znaczy - co ze MNĄ? Podejrzewam iż jest to koniec. Niema tutaj innego świata. Niema też powrotu do obecnego. Tak po prostu jest zrobiony. Na zawsze. Autor translacji: @Fr33c3l Komentarze
Dodaj komentarzZaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
OcenyDodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Reklama |
Ankieta |
Najnowsze pliki
Losowa fotka
Najnowsze artykuły
Statystyki
Super Administratorów: 3
Administratorów: 3
Użytkowników: 30422
Najnowszy użytkownik: ~Pers123
Napisanych postów: 76917
Wizyt na stronie: 5043099




































